poniedziałek, 4 maja 2015

Włochaty olbrzym

Dywan z Komfortu (Noblesse Cosy, dostępny tutaj), który wraz z paroma innymi dywanami ostatnio do mnie przyjechał (mina kuriera bezcenna, zdyszany chłopak po wtarganiu ich przed moje drzwi nie mógł się nadziwić: „Co Pani z nimi robi? Po co Pani tyle dywanów?” :) miał zgodnie z moimi zamierzeniami trafić do sypialni, ale... no właśnie. Nie grało, zasłaniał za dużo podłogi.


Postanowiłam jednak dać mu szansę w pokoju dziennym i chyba wypadł całkiem nieźle. Najbardziej zadowolony był oczywiście najmłodszy domownik, który za każdym razem jak zmieniam aranżację w pokoju rozśmiesza mnie niemal do łez. Tupta po nowym dywanie, głaszcze, pokazuje paluszkiem na nowe dekoracje i cały jest z siebie dumny, że wszystko zauważył. Gdy aranżacja jest wyjątkowo udana zdarza się, że wypowiada głośne „łaaaał”. Następnie niezwłocznie przystępuje do demontażu ozdób, bądź też przestawiania ich według swojego zamysłu.


Odnośnie dywanów – myślałam, że „z moim doświadczeniem” (taaa) wybór dywanu to będzie sprawa prosta, jednak jak się okazało, nie do końca. Przede wszystkim sklepy Komfort mają ogromny asortyment i przekopać się przez te wszystkie wzory nie jest łatwo. Trudno było też dobrać odpowiedni rozmiar. Wydawało mi się, że do sypialni najlepszy będzie duży dywan (2 x 2,9 m) jednak po położeniu doszłam do wniosku, że lepiej jak widać jednak trochę parkietu. W salonie jestem pewna - w moim pokoju o powierzchni nieco ponad 16m2 najlepiej wygląda dywan o wielkości ok. 1,6 m x 2,3 m, ale taki olbrzym jak na zdjęciach też prezentuje się przyzwoicie. Jak wygląda dywan sporo mniejszy pokażę Wam w kolejnym wpisie. Przemyślenia mam takie, że na szerokość dywan musi być co najmniej taki jak kanapa, a najlepiej, żeby był nieco szerszy.



 
Znane chyba wszystkim cotton ball lights są ze sklepu Cottonove Love. Do aranżacji użyłam lampek granitovych tutaj i dusty pink tutaj. Zachwalać ich chyba nie trzeba, są piękne i dają bardzo dużo możliwości.





Poszewki na sofie: pudrowe różowe z Ikea, białe we wzorek z Biedronki, a szare w kropeczki z Tesco (F&F). Te ostatnio muszę pochwalić, kosztowały 9,99 zł i było sporo różnych kolorów. Ciężko mi było wyjść z marketu tylko z jedną.


 
Z prezentowanego wzoru Komfort ma jeszcze dywan o wymiarach 80 x 150 cm, o tutaj . Jeśli podobają się Wam dywany w geometryczne wzory to spójrzcie na:



Dywan Country, 160,x230 cm, cena 249 zł, dostępny tutaj 

 
Dywan Mehari, 133x195 cm, cena 649 zł dostępny tutaj 


Dywan Opal, 160 x 230 cm,cena 549 zł, dostępny tutaj


Dywan Optima, 160 x 221 cm, cena 799 zł, dostępny tutaj 


Wpis powstał we współpracy ze Sklepami Komfort.



36 komentarzy:

  1. Piękny
    Idealne wnętrze
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Twój salon za każdym razem mnie zachwyca !

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba trzeba będzie zmienić nazwę bloga na dekorator-nie-amator:) Dla mnie dobór dywanu to spore wezwanie. Ten pasuje świetnie. Gratulacje.
    Przy okazji - skąd pochodzi flakon (ten w kształcie butelki)?
    Pokażesz kiedyś swoje naczynia/zastawę?
    Artur

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Wazonik kupiony w empiku.

      Usuń
    2. aaa zastawę mam zupełnie zwyczajną, ale planuję zmienić, więc kto wie.

      Usuń
  4. Piękny salon i wspaniały stół - czy można zdradzić,skąd pochodzi?

    OdpowiedzUsuń
  5. O jaki piękny ten dywan, idealnie pasuje do Twojego salonu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. obraz od Macieja Zabawy http://maciejzabawa.com.pl/

      Usuń
  7. Pięknie się wkomponował, naprawdę fajnie wygląda:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis sponsorowany powinien być oznaczony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę najpierw przeczytać tekst a później dopiero pisać takie uwagi :)

      Usuń
  9. Poduszki i cottony - idealne!
    Po przeczytaniu któregoś wpisu we współpracy z Komfortem próbowałam znaleźć coś na stronie internetowej. Po paru minutach zrezygnowałam, bo wybór jest co prawda ogromny, ale brakuje porządnych filtrów wyszukiwania. Komforcie - gdyby dało się wyszukiwać jeszcze choćby po kolorze byłoby łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie byłam ciekawa jak ten dywan prezentuje się w realu(gdy przeglądałam stronę Komfortu niestety zdjęcia były kiepskie)i pozytywnie mnie zaskoczył!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko na Tak :) MAGICZNIE ! dywan jest piękny a poszewki w kropki....marzenie :)

    buźka i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też się nad nim zastanawiałam! :) W tej aranżacji wygląda dużo lepiej niż w sklepie. Czuję, że jestem coraz bliżej podjęcia decyzji o zakupie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Co tu dużo pisać: nieźle, Bogusiu, nieźle!!
    Tylko proszę przekaż adminom strony Komfortu uwagi piszących powyżej. Też usiłowałam popatrzeć na inne wzory dywanów na stronie internetowej i po próbach wielu dałam sobie na luz i pójdę kupić dywan tam, gdzie da się go szybko znaleźć, obejrzeć i zamówić.
    Pozdrawiam,
    Bożena z Podbeskidzia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wygląda. Za każdym razem ,gdy zaglądam na Twojego bloga ten pokój wygląda inaczej. I to jest właśnie doskonały przykład, jak to samo wnętrze odmienić jedynie dodatkami, a szczególnie tkaninami. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie wygląda ten dywan i podoba mi się kolorystyka w tej aranżacji. :)
    Pozdrawiam, Iza

    OdpowiedzUsuń
  16. Zwróciłam kiedys uwage na ten dywan przeglądając stronę Komfortu. Fajnie się prezentuje u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie trochę salon wygląda mdło,ale nie zawsze się musi podobać. Kule cotton jak zwykle cudne w te kolory,mam do nich słabość ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście w salonie ten dywan wygląda fajnie :)
    Zwróciłam też uwagę na poszewki na poduchy. Też mam bzika na ich punkcie i informacja o poszewkach za 9,90 wyprowadziła mnie teraz z równowagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie bomba! Chciałam go przetestować u siebie, ale się spóźniłam ;) Masz przepiękny salon, takie ciepło z niego bije, naprawdę rewelacja! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Mimo że urządzałam mieszkanie od zera, nie potrafię tak ładnie wszystkiego zgrać jak u Ciebie! Ale nie powiem, te udane rzeczy w dużej mierze inspirowane tym blogiem :) Dziękuję :)
    Mogę wiedzieć co to za karnisz i zasłonki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo miłe, co napisałaś :) Karnisz Racka a zasłonki białe Lenda z Ikea. Beżowe Lenda są we wpisie "Z akcentem zielonego".

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź!
      Wychodzi na to, że mam ten sam karnisz, ale po jego powieszeniu okropnie mi się nie podoba :P Teoretycznie powinien mieć trzy wsporniki, ale ten na środku kompletnie mi nie pasuje, spróbuję go ściągnąć, może karnisz wytrzyma :P Nie wiem, może to tak jak z tym, że "po drugiej stronie płotu trawa zawsze wygląda na bardziej zieloną..."
      Cały dzień szukam zasłon i te same zasłonki wypatrzyłam na stronie Ikei, ale nie wiedziałam jak się będą prezentować na oknie. Widzę, że całkiem nieźle! Trzeba się wybrać do Ikei w takim razie :) Nie wiem tylko czemu one wyglądają dość sztywno.

      Usuń
    3. A ja lubię ten karnisz bo jest optycznie lekki i zlewa się ze ścianą. Powodzenia!

      Usuń
  21. No właśnie, a co z poprzednim dywanem z salonu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go w dalszym ciągu, przetestowałam kilka nowych, co niedługo pokażę, jednak Artisan jest na razie bezkonkurencyjny.

      Usuń
  22. Dokładnie nad takim dywanem się zastanawiam, wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. super jest ten dywan!!!
    pięknie dobierasz kolory w salonie, gdy dominuje żółty wszystkie dodatki dopasowane pod żółty, gdy pudrowy róż - również
    mam tylko pytanie, gdzie trzymasz kolekcję obrazów znad łóżka? :P co jeden to ładniejszy....

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny salon, proszę mi powiedzieć gdzie kupiła Pani ten szklany domek?
    Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mini szklarnia Socker z Ikea

      Usuń
  25. Bardzo mi się podoba ta pufka! Mogę wiedzieć skąd jest?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...