poniedziałek, 6 stycznia 2014

Musztarda po obiedzie, czyli o świętach po świętach.

Dawno mnie nie było, no cóż... odpoczywałam :) Na zdjęciach możecie zobaczyć jak wyglądał w święta nasz dom. Salon nadal tak wygląda, chociaż świąteczny klimat zupełnie padł, a to dlatego, że zostaliśmy z synkiem sami. Pan mąż 2 stycznia spakował mały plecak i podręczną walizkę (na dwa tygodnie, dalej jestem w szoku!) i poleciał w delegację daleko… daleko.

Reakcja Leosia na widok choinki, cieszył się jak dziecko.

dekoracje świąteczne
dekoracje świąteczne


Przed wyjazdem zaczęłam co nieco czytać o celu podróży Pana męża i moje przerażenie z minuty na minutę było coraz większe. Oto co można wyczytać chociażby w Wikipedii:


Arabia Saudyjska:

Jedna z nielicznych obecnie na świecie monarchii absolutnych. Graniczy z Irakiem, Jordanią, Kuwejtem, Omanem, Katarem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Jemenem. Stolica znajduje się w Rijadzie.



W Arabii Saudyjskiej z całą surowością egzekwuje się przestrzeganie hidżabu i jest wymagane zakrywanie twarzy przez kobiety. Policja „muttawa” reaguje natychmiast. Za przewinienia przewidziana jest kara chłosty. System karny jest bardzo surowy. Za kradzież przewidziana jest kara obcięcia palca, a nawet całej dłoni. Śmiercią poprzez ścięcie arabskim mieczem, karani są nie tylko mordercy i gwałciciele, ale także ludzie, którzy porzucili islam. Egzekucje wykonywane są publicznie.

W Arabii Saudyjskiej istnieje kara śmierci, chłosta i tortury, nagminnie łamane są tam prawa czło
wieka. Chrześcijanie są także objęci surowymi zasadami, jakie obowiązują muzułmanów. To znaczy, że europejska kobieta musi zaopatrzyć się w kompletny strój tzw. czador czy też hidżab. Chrześcijanin nie może ożenić się z muzułmanką, nie może też z nimi rozmawiać, ani ich fotografować. Obowiązuje zakaz posiadania publikacji chrześcijańskich oraz krzyży, a nawet Biblii; znalezione dewocjonalia mogą zostać zniszczone przez ochronę lotnisk. Nie-muzułmanom nie wolno przebywać na terenie Mekki i Medyny, świętych miast islamu, ani na drogach prowadzących do tych miejsc.

Turyści przybywający do Arabii Saudyjskiej (o ile tam się dostaną, ze względu na surowe procedury wizowe) nie znajdą kasyn, nocnych klubów, czy dyskotek
- to akurat dobra informacja ;)

Wyjęłam mu moje zdjęcie z portfela i zamartwiałam cały dzień. Dzwonił, wszystko w porządku, a dzieci machają do niego na ulicy :)

Choinkę kupiliśmy w Castoramie, mają najładniejsze okazy. Wiem co piszę, byłam w pięciu punktach sprzedaży drzewek, jednak wybór dzień przed Wigilią jest już mocno ograniczony. W przyszłym roku kupię wcześniej i będę trzymać na balkonie, a co! Jest to świerk kłujący. Po drzewko Pan mąż pojechał bez
rękawiczek – podobno nazwa nie kłamie :)

dekoracje świąteczne
 Świerk kłujący, cena 59 zł, Castorama.


Popularne ostatnio jodły kaukaskie w ogóle mnie nie przekonują, bo wyglądają jak sztuczne drzewka i co gorsza- nie pachną.
Ozdoby choinkowe kupiłam w ubiegłym roku w też Castoramie. Tylko czerwone gwiazdki są z Ikea.

dekoracje świąteczne
dekoracje świąteczne
dekoracje świąteczne

Czerwone dekoracje (w tym m.in poniższy wianek) wykorzystałam już w aranżacji jesiennej.


dekoracje świąteczne
  

Tacka na stoliku jest ze starej kolekcji Pepco, ale wpisując na Allegro „taca drewniana” na pewno znajdziecie podobną.


dekoracje świąteczne
 Świecznik 5-ramienny Karelia, cena 119 zł, Jysk

dekoracje świąteczne
dekoracje świąteczne


Piękne drewniane drzewko iglaste wypatrzył w Tk Maxx główny bohater dzisiejszego wpisu :)

dekoracje świąteczne
Ozdoba drewniana, cena 25 zł, Tk Maxx

 O jeleniu wykład był tutaj.

dekoracje świąteczne


Poszewki na poduszki uwielbiam i kupuję bez opamiętania. Białe i granatowe to tegoroczny hit na blogach - łupy z Biedronki. Czerwone w pepitkę zeszłoroczna kolekcja Pepco. Nie podaję dokładnych namiarów, bo i tak są już niedostępne (za wyjątkiem wiewióry o której mowa tutaj).

dekoracje świąteczne
dekoracje świąteczne

Świeczniki to prezent od teściowej.

dekoracje świąteczne
dekoracje świąteczne

W tamtym roku było podobnie, ale choinka nie była taka krzywa i była mniej czerwona, a dekoracja stołu ładniejsza :)




41 komentarzy:

  1. poczytane, teraz moge isc spokojnie spac.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne wnętrze, piękny klimat świąteczny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Leon jest już duży! I ta radość z choinki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duży, waży ponad 8 kg. Jest też bystry, ruchliwy i bardzo ciekawski :)

      Usuń
  4. A u mnie małż zgodził się na jelenia jak stanie kominek :P

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie:) szczególnie podoba mi się ozdoba choinkowa - aniołek w czapeczce

    OdpowiedzUsuń
  6. Spokojnie Kochana wytrzymacie te 2tyg - mojego nie ma juz 2mce i jeszcze 2 przed nami. Co ciekaze na dniach też ma dopłynąć do Arabii. Dobrze, że się odezwałaś, brak świątecznego postu jawił mi się jako niezapowiedziane kłopoty .... a na szczęście to było tylko odpoczywanie. Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było tylko lenistwo :) Pewnie można się przyzwyczaić do bycia żoną marynarza, ale ja bym chyba nie dała rady. Mój mąż wyjeżdża najdłużej na 2 tygodnie, zazwyczaj nie dłużej niż na tydzień, ale jak widać inni mają gorzej. Trzymaj się!

      Usuń
  7. Poduchę z wiewiórką można teraz kupić w Jysku za 15zł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny świąteczny look :)
    Podobają mi sie spdeneczki na szeleczkach na wieszaczku :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana, niezwykle mi się u Ciebie podoba!!!!!!! A ten jeleń? Bomba!
    Mężuś wróci niebawem, cały i zdrowy, zobaczysz :))
    Uściski ślę dla Ciebie na Nowy Rok, najlepszego :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie :* Wróci, wróci, już tylko tydzień :)

      Usuń
  10. Bogna, muszę Ci napisać, że strzelasz co raz przyjemniejsze kadry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne dodatki. Ja jako fanka szycia poduch zwróciłam największą uwagę na Twoje poduchy, co chwila przez ramię zagląda mi w lapka mój synek i na widok Twojego jelonka oszalał z radości :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny świąteczny klimat a synuś przesłodki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Leon naprawdę jest słodki, wciąż się nie mogę nadziwić jak bardzo :)

      Usuń
  13. Bardzo klimatyczne wnętrze. Idealne na długie zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, świątecznie u Ciebie :) Ja już dziś pochowałam ozdoby (póki miałam do tego wenę, bo potem zawsze ciężko mi się za to zabrać) :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tydzień, jak Pan mąż wróci też zwijamy świąteczne ozdoby. Mam już pomysł na fajną aranżację zimową, pewnie się pochwalę :)

      Usuń
  15. Jak pięknie u Ciebie!!! Nie mogę oderwać oczu od fotek:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. OJ czekałam długo na ten post i jest...
    przepiękny salonik w wersji świątecznej,minka syneczka bezcenna:)
    wszystkiego naj w nowym roku dla ciebie i domowników:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że jesteś:). Uwielbiam tu zaglądać:) Jednak czerwień na Boże Narodzenie zawsze się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwień jest uniwersalna, też bardzo lubię, nie tylko w święta.

      Usuń
  18. czekałam na ciebie. cisza trochę mnie niepokoiła. brak czasu zostaje wybaczony.
    choinkę mieliście cudną. nasz leon w ogóle naszej nie zauważył.
    biedronkowe poduszki to hit tegorocznych świąt. bardzo ładnie się u ciebie wkomponowały w wystrój.

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny salon, trochę jak w chalet :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana 2 tygodnie szybko miną i mąż wróci cały i zdrowy :)
    Co do jodły kaukaskiej masz rację :( my pokusiliśmy się na taką w doniczce (z Castoramy) po pierwsze NIE PACHNIE ( taka jej natura) po drugie po dwóch tygodniach zaczęła więdnąć (mimo regularnego podlewania i rzekomych korzeni) :/ ehhhh a koszt 89 zł to lekka przesada w przypadku (jak się okazało) ściętego drzewka wsadzonego do donicy z piachem :/

    Pozdrawiam, Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pechowo trafiłaś. My zawsze kupujemy ścięte drzewko, chyba z przyzwyczajenia, a w sumie mamy działkę więc byłoby gdzie je wysadzić.

      Usuń
  21. Ciepły klimat świąteczny u Ciebie. Tez liczyłam na taki wpis wcześniej ale co się odwlecze, to nie uciecze ;) U nas choinka doniczkowa z lidla, czerwono-białe ozdoby, łańcuch ze słomek z ikei i bibułkowych kokardek. Pomarańcze z goździkami, orzechy i ciepło świec, mały bukiet jemioły. Ale zaraz czas na rozbiórkę. Zazdroszczę pepitkowej poduchy. U nas w pepitkę krzesło i obrus, mam bzika na punkcie tego wzoru!

    2 tygodnie miną szybko i na pewno Mąż wróci cały i zdrowy.

    W razie gdy już będzie źle zapraszam na kawę na otarcie łez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami się ciężko zebrać, żeby ogarnąć chałupę, zrobić zdjęcia i jeszcze coś napisać, ale tylko czasami :) Pepitkowe poduchy fajne i tanie, szkoda tylko że poszewek nie można zdjąć.

      Usuń
  22. Pięknie!! Klimatycznie i cieplutko u Ciebie!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mąż na pewno wróci cały i zdrowy z mnóstwem ciekawych historii do opowiedzenia, ale rozumiem Cię doskonale, bo też nie lubię, jak mój wyjeżdża, choć zazwyczaj tylko na 2-3 dni do Paryża. A w salonie bardzo klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2-3 to można odpocząć, a 2 tygodnie to już można zatęsknić :) Na co dzień wala się tu mnóstwo zabawek, kocyków, pieluszek tetrowych i klimat jest nieco mniejszy. Staram się regularnie ogarniać, ale różnie to wychodzi.

      Usuń
  24. Ślicznie jak zawsze :) pozdrawiam gorąco!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piszesz bardzo profesjonalne,
    ale także w sposób bardzo interesujący i przyjemnie się go czyta.
    Dodam Twojego bloga do listy najlepszych blogów o projektowaniu
    http://blog-o-projetkowaniu-wnetrz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ślicznie i przytulnie tu u Pani:) będę tu często zaglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. na swieta jelen pasuje do kontekstu i wyglada FENOMENALNIE!

    OdpowiedzUsuń
  28. My w tym roku mieliśmy jodłę kaukaską ze względu na córkę (13 m-cy) dzieki czemu mogła swobodnie łapać choinkę, bo jodła nie kłuje. Poza tym pięknie pachnie- było ja czuć w całym mieszkaniu, a najbardziej oczywiście w salonie. Igiel nie gubiła wcale, a stała do lutego. No i piękna i gęstą pomimo znikomej ilości ozdób. Wczesniej kupowaliśmy świerk i mając porównanie na pewno będziemy co roku kupować jodłę kaukaska. Polecam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...