wtorek, 11 listopada 2014

Italia - uwielbiam.

Na urlopie byliśmy nie tak dawno temu, bo w październiku, jednak oglądając zdjęcia czuję czasową i pogodową przepaść.

wakacje Toskania, Włochy
 *kto ciekawy jak wygląda dekorator amator, to tutaj podziwia budynki ;)

Plan był taki – dolecieć do Rzymu, tam wynająć samochód i w ciągu 5 dni przemieszczać się na północ. Powrót do domu z Bergamo. Wszystko zaplanował i zorganizował Pan mąż :* Jeżdżąc z nim na wakacje nie biorę już nawet portfela, niczym się nie martwię. Kupuję tylko przewodnik, pakuję nas i lecimy!


Śmieję się z niego, że prowadzi biuro podróży „Centuś travel”. Biuro robi furorę, znajduje połączenia lotnicze za grosze, znajomi korzystają chętnie, byli też z nami moi rodzice, byli teściowie, a nawet dziadkowie Pana męża. Czasami biuro zalicza wpadki, to nocleg w piwnicy, to autobus na lotnisko nie przyjedzie i trzeba dotrzeć tam trzema pociągami (ledwo! tak było w Amsterdamie). Tym razem nad Rzymem była burza i pilot uprzedzał, że jesteśmy na czternastym miejscu w kolejce do lądowania, warunki są złe i możliwe, że będziemy lądować „in Pescara” (czyli drugiej stronie półwyspu). 45 minut latania nad lotniskiem, turbulencje i lekka panika w samolocie, ale udało się. Leon zamieszanie... przespał.

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy

To już nasz drugi raz w Toskanii. Dwa lata temu byliśmy na północy regionu i w Umbrii, zwiedziliśmy wszystkie obowiązkowe miasta i atrakcje, więc tym razem mogliśmy sobie odpuścić. Postawiliśmy na leniwe śniadania, małe mieściny i podróże samochodem.

Podziwialiśmy piękne widoki.

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy

Typowe toksańskie krajobrazy.

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy


Wąskie uliczki i zakochane pary.

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy

Małe łódki i drogie jachty.

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy
 *za kotarką sklep rybny na świeżym powietrzu.

Objadaliśmy się lokalną kuchnią.


wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy

I oczywiście lodami.

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy

Włóczyliśmy się po jarmarkach.


wakacje Toskania, Włochy

I po knajpkach.

wakacje Toskania, Włochy

Leoś także postanowił wykorzystać urlop w 100%. Przemeblowywał nam hotelowy pokój i próbował jeść mrówki. Rozgniatał winogrona na lustrze,  sam częstował się jedzeniem z hotelowej lodówki, którą nauczył się otwierać. Wysypiał się w samochodzie i rezygnował z innych drzemek. Spać chodził o godz. 22 i chciał koniecznie z nami biesiadować, więc moja wizja popijania wina tylko w towarzystwie męża musiała ulec korekcie... Tak tak, dziecko to jednak rewolucja w życiu :) 

wakacje Toskania, Włochy
wakacje Toskania, Włochy
 *świnka zachęcała do odwiedzenia sklepu mięsnego :)

Marzy mi się teraz Sycylia. Był ktoś? Polecacie?

30 komentarzy:

  1. Kocham Włochy! Byłam tam aż albo dopiero 4 razy. Gdy "zabrałam" tam mojego męża wrócił całkowicie odmieniony. Kocha ciabaty, oliwę z oliwek do w chleba i wędliny, nawet ser na pizzy ( którego wcześniej nie znosił)... Ciągnie nas do Włoch.. Niedawno wyczaiłam nawet pensjonat w Toskanii prowadzony przez Polaków... może w przyszłym roku tam zawitamy...
    Gdybym mogła wybierać kraj do zamieszkania, to wybrałabym Włochy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też byliśmy już kilka razy, w tym dwa razy w samym Rzymie. Wspaniałe miasto, zwiedziłam większość europejskich stolic, ale Rzym zrobił na mnie największe wrażenie i polecam każdemu, szczególnie jesienią lub wiosną. Daj namiar na pensjonat! ja mam jeden ulubiony hotel w Montecatini Terme, którego właściciele to chyba najsympatyczniejsi ludzie, jakich kiedykolwiek spotkałam. Prowadzą go bracia-Włosi ale tacy fajni, że nie sposób się nie uśmiechać na ich widok.

      Usuń
    2. Masz rację Rzym to magiczne i cudowne miejsce. Mnie też osobiście najbardziej się podoba. W ogóle uwielbiam Włochów jako naród, przesympatyczni, ciepli ludzie, przy tym głośni w ten swój cudowny sposób i celebrujący chwile z rodziną. :)
      Co do pensjonatu to proszę bardzo http://www.lerbario.com/onas.html... wejdź, poczytaj, może się skusisz... ja jestem za...:)
      pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. Dobry wieczór,
    bo piszę zaledwie przed północą.
    Tak bardzo czekałam na te zdjęcia. Teraz, jak głodna wilczyca zawyłam z zazdrości: szczerej i mobilizującej. Jak się odkuję, jak skończę ten bardzo wydłużający się remont totale, jak odłożę na koncie kwotę znaczną - poproszę o konkretne namiary. Znajomy z Lubuskiego zawsze mówi: Toskania i nigdzie indziej!
    Pozdrawiam, Bożena z Beskidów.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ładnie :) kiedyś pojadę, jestem pewna

    OdpowiedzUsuń
  4. Toskania to moja miłość :) Wakacje tam spędzone to mój cel, nie wiem na który rok, ale na pewno będzie zrealizowany. Po Twoim poście mam jeszcze większego smaka na ten region :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, tylko zaplanuj sobie trasę po małych mieścinach, bo w nich cały urok.

      Usuń
  5. Wchłonęłam każde zdanie i oglądałam zdjęcia po dziesięć razy! ALe wciąż mało ;-) Fantastyczne to Wasze biuro podróży. U mnie zupełnie odwrotnie. To ja je prowadzę i mąż ma luz. Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszczę Ci takich wspaniałych wakacji, klimatu, słońca, kolorów :) Ach pojechałabym sobie chociaż na tydzień w takie ciepłe kraje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to były bardzo krótkie wakacje, ledwo się rozpoczęły a już musieliśmy wracać :)

      Usuń
  7. Super klimatycznie i pięknie! Zazdroszczę! Ta Pani w czarnych krótkich włosach to Ty? A tak w ogóle jak mały znosił wyjazd? Nie płakał i nie marudził? My pierwszy raz lecieliśmy samolotem jak synek miał 8,5 m-ca jakoś dzielnie to zniósł,chociaż spacerki trzeba było z nim robić ale za to zmiana ciśnienia przy starcie to dla niego pikuś był he he Wystarczył smoczek i dał rade :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ja. Mały marudził jak zwykle, więc wszystko w normie :) Z lataniem bez większych problemów, jest już zaprawionym podróżnikiem, też pierwszy raz leciał w wieku 8 m-cy i było nawet łatwiej niż teraz bo był mniej mobilny. Teraz się trochę buntował jak trzeba było go przypiąć pasem. Nie ma się co bać podróżowania z dzieckiem, to nie jest dla mnie żadna wymówka żeby siedzieć w domu :)

      Usuń
    2. Fajna babka z ciebie(tak odnośnie zdjęcia) To prawda,że z dziećmi można podróżować wszędzie.Mój Leon ledwo się urodził( miał dokładnie tydzień) to już jechał do dziadków na wieś z Łodzi ok 80 km. Niby nie dużo km,ale dla nas świeżo upieczonych rodziców to był wyczyn. To dla mnie te km były męczące bo byłam po cięciu cesarskim i wszystko mnie bolało.Ech trzeba pokazywać dzieciom świat czy to w Polsce czy za granicą,jeżeli ma się tylko możliwość i środki rzecz jasna.Pozdrawiamy z Łodzi :)

      Usuń
  8. Mój mąż jest również centusiem:) Wlaśnie dzięki jego oszczędzaniu odbyliśmy niezapomnianą przygodę na Sycylii w 2011 r. Akurat uruchomiono loty z Polski do Trapani- dotychczasowe lotnisko wojskowe. To byl rk zamieszek w północne Afryce więc atmosfera wokół Sycylii nie była ciekawa. Niemniej z meżem mamy bardzo podobny podział obowiązków związanych z wyjazdem jak u Was. Zatem po wylądowaniu na miejsce ok. godziny 24, przy ponad 30 stopniowym upale (początek września), Luby poinformowal mnie, że NIE REZERWOWAŁ NOCLEGU na taką krótką noc. Jak się później okazało w ogóle nie rezerwował żadnych noclegów i większość nocy spędziliśmy na plażach- z wyłączeniem Palermo, gdzie znalazłam świetne miejsce - Sferracavallo. Ponadto stopem, autobusami i pociągami zwiedziliśmy całą chyba wyspę. Nieźle musiałam się nagłowić, jeśli chodzi o codzienną toaletę, bo chyba to było najtrudniejsze. Sycylię polecam jednak całym sercem, jednakże z noclegami:) Niezapomniana przygoda, świetni, radośni ludzie rozkochani w jedzeniu i celebrowaniu codzienności, wspaniały kraj, cuda natury.No i mąż się ucieszy, ponieważ ceny w porównaniu z Północą różnią się na korzyść.. centusiów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nam się też zdarzało już nocować na lotniskach ale tak w ogóle bez noclegów... chyba bym go udusiła! Masz jednak co wspominać i to najważniejsze :)

      Usuń
  9. Piękne widoki :) Jeszcze tam nie byłam, ale to kolejny punkt na mojej liście zwiedzania. Moja mama jest wielką miłośniczką Włoch, niedawno wróciła z Rzymu, a wiosną wybiera się na Sycylię - podobno to cudowne miejsce wiosną, bo wtedy wyspa nie jest jeszcze tak spalona słońcem.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w ogóle dobry pomysł wybrać się do Włoch wiosną, według mnie znacznie lepszy niż latem.

      Usuń
  10. Tam nie bylam,ale bylam w okolicach Foggi( po drodze Wenecja,a nie po drodze byly Pompeje ;))..jak tylko ujrzalam zdjecia poczulam ten zapach,cieplo...cudowne miejsce...moze jeszcze kiedys uda sie powrocic...dziekuje za odkurzenie wspomnien...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włochy są cudowne. Wenecję też mam w planach, ale nie w sezonie, byłam tam z rodzicami kilkanaście lat temu w środku lata i to taki sobie pomysł, żeby zwiedzać w tłumie turystów i w upale.

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia! Koniecznie muszę uwzględnić Toskanię przy planowaniu kolejnego urlopu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. zapraszam na zwiedzenie poludnia.Campania i Puglia sa przepiekne.u mnie dzisiaj grzeje sloneczko i 20 stopni w cieniu.pozdrawiam ze slonecznej Italii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę i pozdrawiam z Gdańska, u mnie +7 i mgła :) A południe też zwiedzimy, to tylko kwestia czasu.

      Usuń
  13. Zapraszam do zwiedzenia poludnia .Campania i Puglia przepiekne.Nie do przeoczenia Matera,gdzie byl krecony film Pasja Mela Gibsona.Pozdrowienia ze slonecznej Italii ,dzisiaj 20 stopni w cieniu.

    OdpowiedzUsuń
  14. My byliśmy rok temu samochodem z PL na 2,5 tygodnia. Sycylia to inny świat. Rzym i na polnoc od Rzymu to jest cywilizacja, nizej zaczyna sie "dziki zachod". I powiem tak - to są prawdziwe Włochy. Nie takie komercyjne, biedniejsze, trochę afrykańskie, ale znacznie bardziej prawdziwe, bo siłą rzeczy dociera tam trochę mniej turystów. A miejsca i widoki cudneeee!
    Dla porównania byliśmy w tym roku po raz kolejny w IT - rowniez w Toskanii, z naszym kilkumiesiecznym synkiem i było dla nas zbyt "europejsko" i brakowało klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytam Wasze wpisy, Miłe Koleżanki o Italii i aż chce się zbierać do jesiennego odlotu na południe. Ale trzeba dotrwać do wiosny, bo pisze Dekorator, że wiosną najpiękniej. Może mojemu Dziadkowi poległemu pod Monte Cassino dane będzie w maju 2015 r. zapalić świeczkę na grobie.
    Pozdrawiam, fenolia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Sycylia przepiękna! Zakochałam się w wyspie, byłam w Catanii i Taorminie. Absolutnie wszystko mi się podobało - gwarni Włosi, powulkaniczne skały przy brzegu i piękne wille. W Catanii jest tylko jeden supermarket, a poza tym małe sklepiki i oczywiście targ, gdzie krzyczą Włosi i wielkim nożem kroją wołowinę :-) A schłodzone limoncello di Sicilia, to coś wspaniałego! Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  17. Krajobrazy przepiękne! Tak, Toskania to te cyprysy, wino, pyszne jedzenie i cisza :))) Tak mi sie kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. http://italia-by-natalia.pl/sycylia-o-ktorej-nie-przeczytacie-w-przewodniku/
    http://www.addicted-to-passion.blogspot.nl/search/label/travel

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo miło czytać, że tak wielu Polaków kocha Włochy. My kochamy tak bardzo, że prowadzimy o nich dwumiesięcznik! Serdecznie zachęcamy do lektury - piszemy o kulturze, sztuce, kuchni, zabytkach, modzie, języku. Zachęcamy także do kontaktu z nami, bo Włochy nie tylko miło się zwiedza - równie miło się o nich gawędzi!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie lubię takiej reklamy u siebie, ale tym razem zrobiłam wyjątek ;)

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...