środa, 9 lipca 2014

Balkon 2014

W tym roku na balkonie nastąpiły pewne zmiany w porównaniu z rokiem ubiegłym.

http://www.dekoratoramator.pl/2014/07/balkon-2014.html

Meble

Względy praktyczne zdecydowały, że zrobiłam małe przemeblowanie – stolik z kwiatami postawiłam pod ścianą, a kwietnik z Ikea został w piwnicy. Tym samym zyskałam przestrzeń na wstawienie... suszarki na pranie. No cóż, nawet dekorator amator musi gdzieś suszyć stosy prania, które produkuje najmłodszy członek rodziny :) Czasami wolne miejsce wykorzystuję na łóżeczko turystyczne, synek o dziwo zadowolony. Co prawda wolałby na wolności... ale co go interesuje najbardziej na balkonie, widać na zdjęciach. Demolka.







Podłoga balkonowa


Jest w super stanie! Pisałam już o niej tutaj. Nie impregnowana. Podłoga była strzałem w dziesiątkę, chodzimy sobie po niej boso. Nagrzewa się od słońca i pięknie wygląda. Ale uwaga! Chyba dobrze trafiłam, bo widziałam na innym wnętrzarskim blogu, że taka podłoga po jednym sezonie nadawała się już tylko do renowacji. Moja kupiona w markecie Jula. 




Osłona wiklinowa


Nie zdejmowana na zimę. Dalej jak nowa.





Krzesła balkonowe

Pisałam o nich tu. Wolałabym chyba jednak leżak, bo lubię wyprostować nogi. Dumam nad jakimś małym podnóżkiem, może to rozwiąże problem? I żałuję, że nie kupiłam białych. 



Kwiaty

Postawiłam
na róż. Zainspirowały mnie różowe poszewki z biedronki za 8 zł/szt.


W zeszłym roku cały sezon pięknie kwitły mi czerwone pelargonie rabatowe. Zachęcona, postanowiłam zainwestować w te kwiaty. Niestety, mam wrażenie że są wrażliwsze na czynniki zewnętrzne, nie kwitną tak ładnie. 


W pobliskim sklepie ogrodniczym kupiłam na wyprzedaży różowe hortensje. Po sezonie wsadzimy na działkę, powinny dać radę. Piękne kwiaty. Skusiłam się też na nagietki, które uwielbia mój synek. Obywać i jeść. 







Zdjęcia już nieaktualne, bo nagietki i hortensje zdążyły przekwitnąć – co na ich miejsce? Idealne byłyby różowe azalie, o takie: 




*zdjęcia zrobiłam przed przyjściem znajomych. Nakrywanie do stołu nie jest moją najmocniejszą stroną, to chyba widać :) Na talerzach sałatka z tego przepisu.

Na balkonie jest kilka kwiatów domowych – m.in. bluszcz, który na co dzień rezyduje w kuchni (widać go na powyższych zdjęciach), ale doprowadziłam go do opłakanego stanu... Teraz już podlewam go regularnie, chucham-dmucham i liczę, że na świeżym powietrzu trochę odbije. Egzemplarz wiszący też był po zimie w mieszkaniu w kiepskiej kondycji, ale świeże powietrze dobrze mu robi i już po kilku tygodniach widać ogromną różnicę. 

 *na początku sezonu
*po kilku tygodniach

Kupiłam też cyprysiki i rozmaryn. Są w moich ulubionych doniczkach nabytych na tegorocznej wyprzedaży w Empiku (50%, ok 13 zł). W tamtym roku miałam więcej ziół, ale ich nie używałam, dlatego ograniczyłam uprawę. 







Mogę powiedzieć, że lubię swój balkon, bo nie wymaga teraz wiele pracy. Wystarczyło rozłożyć podłogę i już nawet bez kwitnących kwiatów, z samymi iglakami, które zostały tam na zimę, wyglądał estetycznie.


36 komentarzy:

  1. Super, moj synek tez mialby co robic na Twoim balkonie :) Czekam na post o salonie. Przymierzam sie do remontu i szukam inspiracji.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny balkon :) a poduchy mi umknęły w biedronce ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jako wierna fanka bloga ...UWAGA kojarzę, że była jeszcze jedna zmiana ZEGAREK ? pozdrawiam serdecznie - lubię tu wpadać z każdym nowy postem zawsze jest coś interesującego i zawsze doczytuję i doogląduję do końca :) mój synek ma dwa latka bardzo lubi podlewać kwiaty na balkonie i balkon też:) u mnie narazie cisze przed burzą dzieje się dzieje ale wszystko ma swój czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zegarek? nie? :) nie mogę się doczekać aż mój synek zmieni zainteresowania, z demolowania na podlewanie :)

      Usuń
  4. urokliwe miejsce :) a podłoga to strzał w dziesiątkę przy takim szkrabie.
    Piękny ten olbrzymi lampion i oczywiście fotografia z pałaszowanym nagietkiem. Ile radości dają dzieci, wie tylko ten, kto ma możliwość podglądania ich na co dzień :P
    Pozdrawiam,
    Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, odkąd mam synka śmieję się dwa razy częściej!

      Usuń
  5. Cześć Bogna, przyjemny ten Twój balkon i w tegorocznej wersji:) Zazdroszczę metrażu i możliwości ustawienia tylu mebli. Mój jest niespełna 2 metrowy... Piszesz o podłodze z podestów - Twoja rzeczywiście wygląda bardzo dobrze, ale wydaje mi się, że pisałaś kiedyś, że zdejmowałaś ją na zimę. Ja swoją zostawiłam i chyba to jest przyczyną, że jest w opłakanym stanie, mimo, ze olejowana, więc nadaje się tylko do odświeżenia, bo teraz zszarzała i ściemniała. Jestem tez pod wielkim urokiem Waszej kuchni - piękna, elegancka, super.
    Pozdrawiam,
    Asia
    http://mylittlewhitehome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, Twój jest mały ale piękny i sama sporo od Ciebie podgapiam! A deski rzeczywiście chyba dostały w kość przez zimę, szkoda, bo łatwo jest zdemontować.

      Usuń
  6. Masz piękny ogród na tym balkoniku :) Śliczne rzeczy można tutaj wyczarować :)
    A mały jak rośnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :) Rośnie jak na drożdżach mój kochany łobuziak!

      Usuń
  7. Wyczarowałaś piękne miejsce do relaksu i Maluszek wcinający kwiatki - sama słodycz !

    OdpowiedzUsuń
  8. witaj,
    napatrzeć się nie mogę, z takiego balkonu nie chce się wychodzić. osobiscie zastanawiam się nad drewniana podloga z ikei tez pięknie wygląda, a doniczki białe wiszące na poreczy to skąd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zeszłym tygodniu widziałam podłogę z Ikea z 50% ceny (w Gdańsku), doniczki z Jyska, kupione w ubiegłym roku.

      Usuń
    2. o kurcze szkoda ze nie wiedziałam, już bym leciała kupić.

      Usuń
  9. aha i czekam na twój instagram, az zal nie pokazywać swiatu takich super fotek z :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że chodzi mi to ostatnio po głowie, być może się doczekasz :)

      Usuń
  10. Jak tu pięknie! Aż chciałoby się poleniuchować na Twoim balkonie albo zasiąść do takiego stołu w kuchni.. Wspaniałe zdjęcia! Ale największą przemianą jest to, że maluszek już na świecie i jak widać - wszędzie go pełno! Niech rośnie zdrowo! Pozdrawiam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja mam pytanie z innej beczki - gdzie kupiłaś Leonowi słomkowy kapelusz z poprzedniego postu? ja się naszukałam jak głupia w różnych sieciówkach ale wszędzie tylko duże rozmiary ;( Jestem Twoim "cichym obserwatorem" ;) od prawie roku i podziwiam Twoje zdolności w urządzaniu własnego M :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapelusz z H&M, kupiony na początku czerwca. Już za mały, ale obiecałam Antkowi to nie mogę odsprzedać :)

      Usuń
  12. piękne miejsce, od samego patrzenia można się poczuć zrelaksowanym :) do tego jeszcze super zdjęcia :) pozdrawiam cieplutko i na pewno zostaje tutaj na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie się u Ciebie czuję i nadal podziwiam za zdjęcia , z pozdrowieniami Monia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsze zdjęcie balkonu (brzuszek i bez) jakoś mnie rozczuliło! <3 Cudowne :)) Azalie uwielbiam, miałam jakiś czas temu białą z Biedronki i tak długo się trzymała, tak pięknie wyglądała, że z chęcią powtórzę taki zakup :) A jeszcze już nie przesadzaj z tym brakiem talentu do nakrywania stołu, ja bym z chęcią się wprosiła :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas tak szybko leci... Mam azalie z LM już drugi rok, niestety nie zakwitły ponownie, ale nawet same liście wyglądają ładnie.

      Usuń
  15. Ale pięknie :) wszystko pięknie sobie zaaranżowałaś :) idealnie by się tu komponował różowy chłodnik na stoliczku :) lubię oglądać Twoje zdjęcia, a Synek - przesłodki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chłodnik! uwielbiam! tylko nie lubię go robić...

      Usuń
  16. Piękne miejsce :) Świetne kolory, przytulnie i elegancko, super!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawe te zmiany u Ciebie z małym Leonem na czele :) Sałatka wygląda wybornie :)
    Pozdrawiam i pomponowo zapraszam do siebie :)
    http://mysweetdreaminghome.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Przykro mi ale te kwiatki to nie nagietki a zlocienie i nie wiem czy sa jadalne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kółka od wózka, piasek z plaży i mnóstwo innych rzeczy, których usiłuje spróbować mój synek tez za specjalnie nie są, ale akurat po złocieniach nic mu nie było więc smacznego ;)

      Usuń
  19. Piękny balkon, stół też cudnie wygląda! Ale zdjęcia porównawcze 2013/2014 znajdujące się na głównej stronie... :O Rozczuliły mnie! Pięknie! <3
    http://kiczplis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...