wtorek, 17 czerwca 2014

Działeczka

Długo mnie nie było, ale statystyki wskazują, że o mnie nie zapomnieliście :) Po tych małych wakacjach od blogowania wracam z wieloma pomysłami. Niedługo pokażę Wam salon (trochę się pozmieniało), nowe nabytki w przedpokoju no i balkon.

Tymczasem uchylam rąbka tajemnicy, co robimy, gdy tu taka cisza. Kiedyś już się chwaliłam, że mamy działkę ogrodniczą w najpiękniejszym ROD w Gdańsku, w Dolinie Radości. Z roku na rok wygląda niestety coraz gorzej... Ostatnio coraz poważniej myślę nad tym, by ją udostępnić jeszcze jakiejś sympatycznej rodzinie, która pomogłaby nam o nią zadbać. Bywamy tam rzadko, za rzadko, co drugi weekend i czasami wieczorem na godzinkę, dwie. A działka zarasta... Jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę o kontakt, szczegóły obgadamy przy grillu ;)


http://www.dekoratoramator.pl/2014/06/dziaeczka.html
Moje działkowanie ostatnio ogranicza się do... patrzenia. Patrzę na Leosia i patrzymy z Leosiem - jak tato podlewa, jak kosi. Pan mąż pracuje a my spacerujemy, oglądamy inne działki i marzymy, że nasza kiedyś też tak będzie wyglądać, a co!

No to idziemy popodglądać konkurencję...

ogród działka

O! robaczek!
ogród działka

ogród działka
ogród działka

ogród działka
ogród działka
ogród działka
ogród działka
ogród działka

Czas na odpoczynek.


Czas na przekąskę:
1. wybiera:
2. podziwia:
3. próbuje:
4. a bleee!
ogród działka
ogród działka
ogród działka

Obowiązek każdego działkowca - zamknąć furtkę.
Wracamy, a tam takie plony.


O ile Leon pozwoli pokażę Wam wkrótce najpiękniejsze działki, niektóre zapierają dech w piersiach!


27 komentarzy:

  1. ciesze sie na nowy post, szkoda ze tak krotko. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witamy Cie, nie zostawiaj nas na tak długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super nareszcie jesteście :)
    Jestem bardzo ciekawa salonu i przedpokoju i wszystkiego co nowe :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super działka :) Jaki ciekawski ten Twój maluch ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żartujesz! Mam rodzinną działkę za furtką po drugiej stronie. Znów wspólna sytuacja :O "Moja" niestety jest w stanie fatalnym, chciałam się za nią zabrać ale właściciel Ojciec ma niestety inne plany :( W dzieciństwie z pasją pomagałam dziadkowi i Ojcu przy kwiatach, ogórkach, truskawkach ach, to były takie beztroskie czasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz się zabrać za naszą, dam Ci wolną rękę ;) Zdjęcia robiłam nie w "naszej" części, tylko w tej bardziej zadbanej. My mam działkę po prawej stronie (jak zjeżdżasz z tej głównej drogi), więc chyba tam gdzie Ty :) Która to Wasza? my mamy nr 4

      Usuń
    2. Wstyd się przyznać, numer 1! Ale udało się i wkrótce bierzemy sprawy w swoje ręce. Cudów nie oczekuję, jest mnóstwo do zrobienia ale jeśli w tym roku uda się choć ściąć zarośla i przygotować miejsce do wypoczynku, to będę zadowolona :)

      Usuń
    3. haha czy to ta zarośnięta zaraz przy płocie? zawsze się z mężem śmiejemy że przynajmniej ta wygląda gorzej niż nasza :) kiedyś było takich kilka, teraz została tylko ta jedna :)

      Usuń
  6. Działka za miastem, marzenie każdego mieszczucha.. Gdyby jeszcze był czas żeby je regularnie odwiedzać ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza działka jest w mieście, 2 km od domu, a i tak czasu ciągle mało. Liczę, że jak Leoś podrośnie łatwiej nam będzie się tam wybrać.

      Usuń
  7. dzień dobry ja też wypatrywałam nowości stęskniona :) pozdrawiam całą rodzinkę działki zapierają dech w piersi nazwa dobrze dobrana do widoków

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne miejsce!!!
    Czekam na kolejne posty!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zielonooo - to słowo nasuwa się pierwsze :)
    Chętnie obejrzę salon i balkon :)

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG czas leci jak szalony! i tak, tak widać to po dzieciach. Leoś to już duży chłopczyk, a przecież niedawno co czytałam posty o Leonowym pokoiku, który oczekiwał na swojego właściciela. No, ale mój Kajtuś kończy dzisiaj osiem miesięcy, a też pamiętam jak wczoraj swój brzuch pod nosem. Rozumiem doskonale, że czas z dzieckiem = brak czasu na cokolwiek innego, nawet na piękny ogródek:) Ojoj, ale się rozpisałam:) Pozdrawiam całą rodzinę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj byliśmy odwiedzić miesięczną córkę kuzynki męża - dopiero jak zobaczyłam mojego synka w skali dotarło do mnie jaki jest duży :) My tez pozdrawiamy, Kajtuś nie rośnij tak szybko! :)

      Usuń
  11. Widoki super :) Można wiedzieć skąd czapeczka Leona?

    OdpowiedzUsuń
  12. ...tez na czapeczke zwrocilam uwage :-) ...cala reszta tez super :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo pięknie, szkoda że do Gdańska mam 130 km:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tęskniłam bardzo, aż napisałam :) piękne fotografie, mają coś w sobie ;) synek rośnie jak na drożdżach, gratuluję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też tęskniłam, ale jakoś nie mogłam się zebrać. czasem trzeba odetchnąć, żeby bardziej się chciało :)

      Usuń
  15. Dzieciństwo mi się przypomniało u dziadków w mieście...mam wrażenie, że jednak wtedy te działki przez to, że spełniały funkcje nie tylko wypoczynku...bardziej "żyły" i bardziej tłoczno tam było.:)
    Synek ładnie Wam rośnie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz też żyją, zdjęcia robiliśmy wieczorem koło 20.00 dlatego jest tak pusto, w weekendy jest pełno działkowiczów, emeryci w dalszym ciągu uprawiają warzywa :)

      Usuń
  16. Dolina Radości to cudowne miejsce, kiedyś częściej z mezem tam bywaliśmy. W sumie to od nas niedaleko, planujemy się udać w tamte rejony (kierunek zoo) już niedługo z naszym małym bąbelkiem. Może przejdziemy się w stronę Doliny Radości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...